Chyba jeszcze nigdy się nie zdarzyło, by w tym samym roku powstały dwa filmy o niemalże bliźniaczej treści, a które oba można uznać za równorzędne. Do tej pory było tak, że powstawał jakiś kasowy hit, a po nim 1-2 tandetne podróbki o zbliżonym tytule, które jakieś pomniejsze wytwórnie wypuszczały w nadziei, iż dzięki ich sławnemu wzorcowi załapią się na jakiś ochłap z rozgłosu.

W 2013 niemal jednocześnie (odstęp 3 miesięcy) do kin trafiły dwa filmy: Olimp w ogniu (Olympus Has Fallen) i Świat w płomieniach (White House Down). Akcja obu tych obrazów jest jak odbicie w lustrze – źli opanowują Biały Dom i biorą prezydenta USA na zakładnika, a sytuacje ratuje agent z trudną przeszłością.

Logika by wskazywała, że pierwszy z tych filmów (Olimp…) będzie tym fajnym, a drugi (Świat…) jego tanią podróbą. I tu zaskoczenie: oba są na zaskakująco dobrym poziomie wykonania, a w mojej skromnej opinii ten drugi jest nawet ciut lepszy – i to mimo nieco uboższej gwiazdorsko obsady. Ale UWAGA! Nie są to jakieś arcydzieła kinematografii. To po prostu świetnie zrobione filmy akcji, takie polityczne quasi-thrillery. Oba filmy są dobrą rozrywką dla fanów sensacji, strzelania i wybuchów, a przede wszystkim miłośników dobrego zakończenia.

Jedźmy dalej. Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego Columbia Pictures zdecydowała się zainwestować spore pieniądze w film, którego „starszy bliźniak” dopiero co się ukazał, ani dlaczego wytwórnia Film District nakręciła Olimp… wiedząc, że ich konkurencja lada moment może ich przebić swoją wersją. Gdzieś wyczytałem, że były między tymi wytwórniami jakieś spory o to, kto ma pierwszy zrobić swą premierę. Jak by na to nie patrzeć, to są jednak sprawy dla widza drugorzędne. Bo pierwszorzędne jest to, by ten widz po obejrzeniu czuł, że brał udział w dobrej rozrywce. I oba te filmy warunek dobrej zabawy spełniły. Co prawda uderzające jest ich „klimatowe” podobieństwo do pierwszej Szklanej pułapki z Bruce’m Willisem, ale to już naprawdę drobiazg.

Olympus Has Fallen – Official Trailer (HD)

Fabuła Olimpu w ogniu skupia się na ataku grupy północnokoreańskich fanatyków, którzy przejmują Biały Dom i chcą zmusić prezydenta do wycofania wojsk i floty z regionu Azji, co umożliwi ich państwu atak na Koreę Południową i połączenie obu państw w szczęśliwą enklawę pod panowaniem jakiegoś kolejnego Kima. Agresorom nie udaje się schwytać syna prezydenta, którego ratuje dzielny agent Mike Banning. Banning następnie uwalnia prezydenta, przy okazji zabijając wszystkich złych. Na koniec dzielny agent zostaje osobistym ochroniarzem głowy państwa.

Teraz fabuła Świata w płomieniach, ale ostrzegam: będzie prawie to samo. Akcja filmu skupia się na ataku grupy terrorystów (amerykańskich), którzy przejmują Biały Dom i chcą zmusić prezydenta do zerwania rozmów pokojowych na Bliskim Wschodzie. Podczas ataku w budynku jest agent John Cale z córką. Cale najpierw ratuje córkę, a następnie prezydenta, przy okazji zabijając wszystkich złych. Na koniec dzielny agent zostaje osobistym ochroniarzem głowy państwa.

WHITE HOUSE DOWN – Official Trailer

Aktorsko Olimp… lekko góruje. Prezydenta gra Aaron Eckhart, dobrze znany z Erin Brockovich, Jądro Ziemi, czy jako prokurator Harvey Dent z Batmana. Agenta Banninga odtwarza Gerard Butler – wiadomo: Leonidas z filmu 300. Swoją dość znaczącą rolę ma tu także Morgan Freeman. Z kolei Świat w płomieniach: prezydentem jest Jamie Foxx (nominowany do Oscara za rolę w Taksówkarzu), agenta gra Channing Tatum (główna rola w G.I. Joe: Czas Kobry), a jako ten zły James Woods (wymienić jego ról się nie da, zabraknie mi tu miejsca).

Mamy więc dwa zbliżone poziomem i niemal identyczne w treści filmy, obydwa z dobrą obsadą i mające swe premiery niemal w tym samym czasie. Przesadnie krytykowane, że nie są arcydziełami (ale kto powiedział, że każdy film ma być arcydziełem?). Jest w nich akcja, jest zabawa, są wybuchy i strzelanina, jest happy end. Czyli są warte do polecenia tym, którzy szukają czegoś lekkiego, niezobowiązującego i po prostu fajnego do oglądania w jakiś weekendowy wieczór.

„Olimp w ogniu” (Olympus Has Fallen)
USA, marzec 2013
reż. Antoine Fuqua (Łzy Słońca, Król Artur, Strzelec)
—-
„Świat w płomieniach” (White House Down)
USA, czerwiec 2013
reż. Roland Emmerich (Gwiezdne Wrota, Dzień Niepodległości, 2012)

(zdjęcie: kadr z filmu „Świat w płomieniach”)